Amulet z kła dzika w Nowogrodzie Wielkim: średniowieczny amulet

9

Miał osiemset lat. Zakurzony. Ciężki o wadze stworzenia, które niegdyś polowało w gęstych lasach Rusi Kijowskiej.

Archeolodzy wydobyli go z Nowogrodu Wielkiego (lub, jak historia wie, Nowoogrodu Wielkiego ). To nie tylko ząb. To jest oświadczenie.

Artefakt: Kieł dzika, osadzony na metalowej podstawie, wygrawerowany i wyraźnie przeznaczony dla człowieka o statusie i przesądach. Amulet na szczęście. A może po prostu dowód umiejętności łowieckich.

Jak kieł myśliwski służył za amulet

Rozmiar ma znaczenie.

Natalya Eniosova, metalurg z Moskiewskiego Uniwersytetu Państwowego im. Łomonosowa i współautorka nowego badania opublikowanego w czasopiśmie „Archaeology of the Volga Regions” nie kryła zdziwienia.

„Jest wyjątkowy przede wszystkim ze względu na swój rozmiar.”

Wysokość zachowanej części przedmiotu wynosi 3,9 cala. To ogromny fragment kła. Szerokość jest porównywalna z małym palcem. Ale dzik, z którym dorastał, był martwy od co najmniej 8 lat, zanim rozpoczęto rzeźbienie. W ciągu swojego życia ważył ponad 100 kilogramów.

„Na takie zwierzę nie polowano w celach spożywczych” – zauważa Eniosova.

Były świnie domowe. Były praktyczne. Zostały zjedzone. Były mniejsze, łatwiejsze w sterowaniu i mniej niebezpieczne. Nie marnowałbyś swojej strzały myśliwskiej na 100-kilogramowego dzika, chyba że przechwalałeś się lub polowałeś na coś innego.

To „coś innego” wydawało się magiczne.

Skąd ten amulet trafił do Nowogrodu?

Lokalizacja znaleziska zdradza pochodzenie.

Wykopaliska: Troicki XVI. Ta strefa nie jest dla chłopów. To jest strefa bogatych. Elity. Ludzie, którzy nie bali się dzikich drapieżników.

Gdyby należał do rolnika, nosiłby prosty koralik. Akcesoria. Coś taniego.

Ten obiekt krzyczał o arystokracji. Trofea myśliwskie należały do ​​oddziału — orszaku wojskowego lub szlachty. Średniowieczne teksty rosyjskie wyraźnie to stwierdzają: polowanie na dziki było sportem uprzywilejowanym. Nie dla zwykłych ludzi. Dla tych, którzy dbają o to, by ich miecze były ostre, a ich ziemie bezpieczne.

Ale tutaj leżą materiały.

Który metal jest prawdziwy?

Na pierwszy rzut oka? Srebrny.

Uchwyt błyszczy jak prawdziwy. Kiedy jednak zespół przeanalizował skład, pojawił się problem. To nie było srebro.

To była prawie 100% cyna. Lub stop ołowiu i cyny zaprojektowany tak, aby wyglądał jak srebro.

Czy to oznacza, że ​​szlachta była biedna? Nie. Oznacza to, że szlachta była przebiegła. Cyna nie jest nigdzie tania, ale w niektórych częściach średniowiecznej Europy prawdziwe srebro było znacznie droższe i trudniejsze do zdobycia. Był to luksus zaprojektowany z myślą o oszczędzaniu pieniędzy. Wyglądasz jak lord, nie ryzykując opróżnienia portfela lorda.

Grawerowanie?

„To bardzo dobrze wykonany przedmiot” – mówi Yeniosova.

Pomyśl o tym. Rzeźbisz miękki, ciężki ołów, który jest odporny na delikatne części. Rezultat jest znakomity. To powinno być zrobione przez ręce znające metal, a nie amatora.

Dlaczego elita wierzyła w skuteczność tej anty-klątwy?

Amulety z kłami dzika zniknęły między XI a XIII wiekiem. Przed tym? Wszędzie. Po? Zniknął.

Z wyjątkiem Nowogrodu Wielkiego, pojawili się ponownie. Skąd taki wzrost?

Badanie sugeruje dwa powody:
1. Przeniesienie władzy fizycznej. Noszenie kła oznaczało kradzież części tej surowej mocy do walki lub polowania.
2. „Przeniesienie szczęścia”. Szczęście nie przyszło za darmo. Potrzebne było wsparcie. Kieł zapewniał tę grawitację.

Czy istniało połączenie skandynawskie? Może. Pierwszymi osadnikami byli Normanowie. Ale ten przedmiot pojawił się po ich odejściu (ponad 150 lat później). Być może mit pozostał. Ale sam obiekt jest lokalnym rzemiosłem, dostosowanym do elitarnych gustów średniowiecznej Rosji.

Czy dzisiaj można spotkać rzadki relikt dużego dzika?

Absolutnie.

Aleksiej Gippius, znany filolog i znawca historii Nowogrodu (który nawet nie był zaangażowany w te badania), nazywa je „niezwykle znaczącymi”.

Dodaje ważny kontekst: to odkrycie rzuca światło na życie wczesnej elity rosyjskiej. Nie tylko poprzez harmonogramy czy kontrakty, ale także poprzez fizyczne talizmany, które nosili na szyi. Wierzyli nie tylko w mity. Założyli je na siebie.

W kłach brakuje górnej części – części, przez którą można by przewlec sznurek, gdyby był to naszyjnik. Jednak dziury w górnej części takich amuletów zębów zwierzęcych są dobrze znaną cechą tego okresu. To pasuje.

Dzik zdechł dawno temu. Jego kieł został wyrwany z pyska, osadzony na ołowiu i wyryty w formie obietnicy: Przeżyję tam, gdzie on przeżył.

Dla jednego szlachetnego wojownika na brudnych, zatłoczonych ulicach Nowogrodu Wielkiego to mogło wystarczyć.

To nie czyni legendy prawdziwą.

Ale to sprawia, że ​​częściej oglądasz się przez ramię.

попередня статтяWyciek gazu na granicy terenów mieszkalnych
наступна статтяAI w poszukiwaniu obcego życia: ryzyko fałszywych alarmów