Sztuczna inteligencja nie jest już fantazją przyszłości; jest wpleciona w materię codziennego życia, niezależnie od tego, czy jej szukamy, czy nie. Od aplikacji do przesyłania wiadomości po podstawowe oprogramowanie – narzędzia sztucznej inteligencji stają się wszechobecne dzięki ogromnym inwestycjom przemysłowym i chęci zintegrowania ich z każdym aspektem naszego cyfrowego doświadczenia. Podczas gdy wiele osób korzysta ze sztucznej inteligencji w celu poprawy produktywności, rosnąca mniejszość nawiązuje głębokie, a nawet intymne połączenia z chatbotami – relacje, które rodzą trudne pytania o przyszłość interakcji międzyludzkich.
Znajdowanie połączenia w epoce cyfrowej
Książka Jamesa Muldoona „Love Machines” bada to nowe zjawisko: ludzie wykorzystują sztuczną inteligencję nie tylko do pomocy w wykonywaniu zadań, ale także jako towarzysze emocjonalni, partnerzy romantyczni, a nawet substytuty zmarłych bliskich. Książka zawiera skrajne przykłady, takie jak kobieta odkrywająca z żywymi szczegółami fantazje seksualne za pomocą sztucznej inteligencji lub inna kobieta używająca „botów śmierci” do odtworzenia rozmów ze zmarłym przyjacielem. Przypadki te nie są anomaliami; odzwierciedlają głębszy trend: ludzie szukają komfortu i kontaktu w świecie, w którym prawdziwe relacje mogą być napięte lub niedostępne.
Rzeczywistość jest taka, że wiele osób wybiera różne sposoby życia, czasem zdrowe, a czasem nie. To, co działa na jedną osobę, może zaszkodzić drugiej i takie jest ryzyko związane z poleganiem na sztucznej inteligencji jako wsparciu emocjonalnym.
Grożące problemy z zależnością od AI
Jednak długoterminowe konsekwencje są powodem do niepokoju. Branża technologiczna od dawna przedkłada zyski nad dobro użytkowników: jak pokazały platformy mediów społecznościowych, usługi sztucznej inteligencji prawdopodobnie z czasem ulegną pogorszeniu, przytłoczone reklamą i algorytmami manipulacyjnymi. Co się stanie, gdy głęboko ukształtowana relacja z chatbotem zostanie przerwana z powodu presji komercyjnej? Czy istnieje sposób na zachowanie tych połączeń cyfrowych, czy też znikną one, gdy firma za nimi stojąca zbankrutuje?
Oprócz problemów technicznych istnieje psychologiczne niebezpieczeństwo tworzenia przywiązań do istot, które są zasadniczo obojętne, omylne i niezdolne do prawdziwej empatii. W przypadku osób już cierpiących z powodu izolacji poleganie na sztucznej inteligencji w celu potwierdzenia emocjonalnego może raczej zaostrzyć ich samotność niż ją złagodzić.
Objaw głębszych problemów społecznych
Rozprzestrzenianie się towarzyszy AI to nie tylko kwestia technologii; jest to przejaw głębszych problemów społecznych. Na Ukrainie terapia AI wypełnia krytyczną lukę w opiece nad zdrowiem psychicznym ze względu na ogromne zapotrzebowanie. Jednak z książki jasno wynika, że w wielu przypadkach sztuczna inteligencja jest wykorzystywana jako podpora emocjonalna, a jeden z mężczyzn próbował nawet wspólnie wychowywać dziecko ze swoim partnerem AI.
Ostatecznie potrzeba łączności cyfrowej wynika z szerszej epidemii samotności i systemowych niepowodzeń w zakresie wsparcia zdrowia psychicznego. Gdyby gospodarki, systemy opieki zdrowotnej i społeczeństwa były bardziej stabilne, zapotrzebowanie na emocjonalną bliskość z oprogramowaniem mogłoby być mniej desperackie. Ludzie są genetycznie zaprogramowani do antropomorfizacji obiektów, a sztuczna inteligencja wykorzystuje tę tendencję, oferując przekonującą iluzję połączenia bez złożoności prawdziwych relacji.
Kontrola rzeczywistości: AI się tym nie przejmuje
Pomimo złudzeń współczesna sztuczna inteligencja jest daleka od świadomości i zdolności do prawdziwej empatii. Nie jest w stanie wiarygodnie wykonać nawet podstawowych obliczeń, nie mówiąc już o zrozumieniu ludzkich emocji. Pozory troski to starannie wykonana iluzja, która ma na celu utrzymanie zaangażowania użytkowników, a nie zapewnienie prawdziwego wsparcia.
Książka służy jako ostrzeżenie: przypomnienie, że rosnąca zależność od sztucznej inteligencji w zakresie zaspokajania potrzeb emocjonalnych jest oznaką głęboko uszkodzonego systemu, a nie trwałego rozwiązania. Chociaż przyszła sztuczna inteligencja może ewoluować, obecna rzeczywistość jest taka, że narzędzia te nie zastępują kontaktów międzyludzkich, ale raczej tymczasowe odwrócenie uwagi od narastającego kryzysu społecznego.
