250 lat w kosmosie
Ameryka kończy 250 lat. A to jest naprawdę ważne.
NASA postanowiła uczcić to rocznicowe wydarzenie czymś o odpowiedniej skali. Żadnych flag i tortu. Tylko obrazy kosmiczne. Agencja wykorzystała do tego dane z Obserwatorium Chandra, które znajduje się na orbicie od 1999 roku. Chandra widzi coś, co jest niedostępne dla ludzkiego oka – wysokoenergetyczne promieniowanie rentgenowskie.
Agencja połączyła te dane z informacjami z teleskopów kosmicznych Hubble’a i Jamesa Webba, a także danymi z obserwatoriów naziemnych. Efektem jest zbiór czterech obrazów wyretuszowanych w kolorach amerykańskiej flagi: czerwonym, białym i niebieskim.
To głęboka przestrzeń ubrana na święto czwartego lipca.
Cassiopeia A: Kosmiczne fajerwerki
Spójrz na lewy górny róg. To jest Kasjopeja A.
Pozostałość po supernowej znajduje się 11 000 lat świetlnych od nas. Mówiąc wprost, wygląda to jak prawdziwy wybuch fajerwerków z okazji 4 lipca. Około 340 lat temu eksplodowała tam ogromna gwiazda.
Dane Chandry (w kolorze niebieskim i fioletowym) pokazują falę uderzeniową eksplozji. Pozwala śledzić rozkład żelaza, wapnia i tlenu. Wtedy w grę wchodzi „James Webb”. Dane uzyskane w podczerwieni są nałożone na czerwono i biało, uwypuklając rozszerzającą się powłokę gruzu i pyłu unoszącego się w przestrzeń kosmiczną.
„To wszystko jest wynikiem potężnej eksplozji gwiazdy”.
NGC 3603: Narodziny gwiazd
Prawy górny róg przenosi nas do chmury NGC 3603.
Znajduje się 20 000 lat świetlnych od nas, w ramieniu spiralnym Zadry. Ta gigantyczna mgławica jest największą widoczną dla naszych oczu (w zakresie optycznym) w Drodze Mlecznej. Ale co widzi Chandra? Promieniowanie rentgenowskie. Jasna, ciężka aktywność.
Hubble dodaje warstwy promieniowania optycznego, podczerwonego i ultrafioletowego. W rezultacie widzimy błyszczące pole. Rodzą się tu młode, bardzo aktywne gwiazdy, otoczone ogromnymi ilościami pyłu i gazu.
To jest chaos. Piękny chaos.
M94: Wybuch gwiazd
W prawym dolnym rogu zmienia się ostrość.
NGC 4736, znana również jako M94. Znajduje się w gwiazdozbiorze Lisicy, w odległości około 19 milionów lat świetlnych. To jest galaktyka spiralna. Ale spójrz na jego rdzeń. Za owalnym środkiem znajduje się pierścień – tzw. „pierścień gwiazdowy”.
Ciągle tworzą się tu nowe gwiazdy. Zdjęcia rentgenowskie Chandry nakładają się na światło widzialne. Te dane optyczne dostarczyli astrofotografowie na Ziemi. Prawdziwa współpraca.
Ciemna materia
I na koniec obrazek w lewym dolnym rogu. Klaster ZwCl 0024+1652.
To nie jest pojedynczy obiekt. To gromada galaktyk położona 5 miliardów lat świetlnych od nas, w gwiazdozbiorze Ryb. Chandra wykrywa przegrzany gaz, pokazany na czerwono. Ten zbiornik gazu ma masę przekraczającą całkowitą masę wszystkich galaktyk w gromadzie.
To robi wrażenie.
Dane z Hubble’a pomagają astronomom dojść do zupełnie innych wniosków. Ciemna materia. Jest niewidzialna, ale obecna i spaja wszystko.
Słyszenie Wszechświata
Obrazy nie są jedynym efektem tej pracy.
NASA wykonała sonifikacje (dźwiękowe interpretacje danych) dla trzech z tych obiektów: NGC 3603, M94 i ZwCl 0024+1652.
Dane zamieniają się w dźwięk. Słychać mgławicę. Usłysz galaktykę. Poczuj kosmos poprzez inny narząd zmysłu.
Czy przestrzeń ma być cicha? Na pewno nie w tych plikach.


















