Czternaście Sandpiperów wróblowych walczy o Shropshire

19

Dzisiaj wypuszczono czterdziestu ośmiu młodych brodźców wróblowych. Żadnej wielkiej ceremonii. Tylko walka o przetrwanie.

Brodziec zwyczajny rządził wzgórzami Shropshire i granicami Walii jak król. Obecnie znajduje się na brytyjskiej Czerwonej Liście. Zagrożony. Liczba ludności gwałtownie spada.

W tym miejscu w grę wchodzi projekt Curlew Country. Jest to organizacja non-profit, która stara się zatrzymać upadek. Dają ptakom przewagę początkową. Dosłownie.

Zabierają jaja z dzikich gniazd. Inkubują je. Pisklęta odchowywane są w kojcach. Ta metoda nazywa się „headstarting” i jest podobna do opieki medycznej w nagłych wypadkach.

„[Projekt] zaczął stabilizować populację, ale nie jest to rozwiązanie długoterminowe.”

Tak twierdzi Emmada Perkins, która kieruje tym przedsięwzięciem. Ona nie przebiera w słowach. Na wolności pisklęta po prostu nie przeżywają. Obserwowała gniazda. Żadne pisklę nie osiągnęło wieku pisklęcia. Zero. Dlatego trzeba było podjąć desperackie kroki. Nazywa to bandażem. Tak, wydano pozwolenie Natural England, ale jest to rozwiązanie tymczasowe. Ostatecznie potrzebują lepszych, naturalnych miejsc do gniazdowania. W międzyczasie pełnią rolę pielęgniarek.

Rolnicy też pomagają. I to jest ważne. Sandpipers gniazdują na polach uprawnych. Potrzebujesz tych ludzi po swojej stronie. Społeczność rolnicza w Shropshire okazała się bardzo pomocna. Naprawdę. Odgradzają gniazda. Mówią wolontariuszom, gdzie ukryte są jajka. Współpracują.

Perkins stawia cel w prosty sposób. Piaskowniki są „gatunkiem priorytetowym” w planie odtwarzania przyrody hrabstwa. Byłoby dobrze, gdyby prosperowały. Doskonały. Ale przetrwać? To jest teraz główny wskaźnik.

Czy to wystarczy?

Prawdopodobnie nie. Jeszcze nie. Tegoroczna premiera posuwa sprawę do przodu. To mały krok, aby uniknąć utraty kultowego ptaka. Zakończenie nie zostało jeszcze napisane. Wciąż walczą o utrzymanie linii.