Dlaczego polityka Tokio dotycząca „szortów w pracy” powoduje „nękanie za włosy na nogach”

9

W Tokio jest nieznośnie gorąco. Dosłownie. Termometry pełzają w górę, ceny prądu gwałtownie rosną, a duszność staje się wyniszczająca.

Jakie jest więc rozwiązanie? Zdejmij spodnie.

Rząd metropolitalny Tokio wydał tego lata zarządzenie, które brzmi jak „piątkowy dress code” doprowadzony do skrajności: mężczyzn zachęca się do porzucenia marynarek i krawatów na rzecz T-shirtów, tenisówek i, tak, szortów.

Jest to część inicjatywy „Tokyo Cool Biz”, strategii zarządzania ciepłem wprowadzonej po raz pierwszy przez gubernator Yuriko Koike w 2005 roku, kiedy pełniła funkcję ministra środowiska. Cel? Ogranicz użycie klimatyzatorów, aby oszczędzać energię. Metoda udowodniła już swoją skuteczność. W 2011 roku, po trzęsieniu ziemi w Tohoku, program został rozszerzony o „Super Cool Biz”. W tamtym czasie były premier Junichiro Koizumi zrezygnował z krawatów, dzięki czemu swobodny ubiór stał się społecznie akceptowalny, co miało na celu oszczędzanie sieci energetycznej.

W tym roku zasady stały się jeszcze bardziej liberalne. Przynajmniej tak uważa rząd.

Bumerang „Sunehara”

Jedynym problemem jest to. Choć polityka w dążeniu do wygody jest formalnie neutralna pod względem płci, rzeczywistość w terenie okazała się znacznie bardziej zagmatwana.

Zaledwie cztery miesiące od rozpoczęcia programu w kwietniu akceptacja już podzieliła społeczeństwo. Z sondażu przeprowadzonego w czerwcu przez Gorilla Clinic wynika, że ​​53,5% respondentów sprzeciwia się noszeniu w pracy szortów. Tylko 46,5% popiera ten pomysł.

I nie chodzi tu tylko o preferencje modowe. Znaczna część zastrzeżeń sprowadza się do jednego trzewnego, nieprzyjemnego słowa: sunehara.

Jest to slangowe określenie pochodzące od słów sune (goleń) i hara (żołądek/bebechy, używane metaforycznie jako symbol niepokoju). Oznacza to „nękanie za włosy na nogach”.

„Chcemy dać ludziom więcej możliwości podczas ekstremalnych upałów… Nie powinno być problemu, o ile ubrania robocze nikogo nie obrażają” – powiedział BBC Noboru Watanabe, urzędnik władz metropolitalnych Tokio.

Ale kto zdefiniował, co dokładnie stanowi zniewagę? Ta koncepcja jest subiektywna.

Wiele kobiet twierdzi, że taka polityka stwarza nierówne szanse. Podczas gdy mężczyźni odsłaniają dolne partie nóg, od kobiet w dalszym ciągu oczekuje się przestrzegania tradycyjnych korporacyjnych zasad ubioru, które często wymagają noszenia rajstop lub długich spódnic. Widok nagiej koleżanki z owłosionymi nogami wiele kobiet określa jako głęboki dyskomfort – narzuconą intymność, na którą nie są gotowe.

Branża produktów do pielęgnacji włosów kwitnie

W odpowiedzi zapoczątkowano nieoczekiwany trend: kliniki depilacji laserowej odnotowują napływ klientów nie z chęci piękna, ale w trosce o przetrwanie zawodowe.

Akifumi Funatsu, dyrektor Gorilla Clinic, zauważa zmianę motywacji. Teraz nie chodzi tylko o estetykę. To kwestia „etykiety społecznej”.

„Kobiety uważają, że mężczyźni powinni mieć mniej włosów na nogach” – wyjaśnił Funatsu. „To skłoniło [mężczyzn] do korzystania z depilacji laserowej, aby nie przeszkadzać innym”.

Dane kliniczne dotyczą respondentek, co sugeruje, że to kobiety odczuwają największy stres związany ze zmianą polityki. W przypadku mężczyzn niepokój łączy się z obrazem ciała i niezręcznością związaną z wystawianiem nóg na widok publiczny.

Dlaczego upał zabija Japonię (dosłownie)

To nie jest tylko debata o modzie. Konieczność wdrożenia Cool Biz wynika z kryzysu klimatycznego, który staje się coraz bardziej osobisty.

Japonia zmaga się z rekordowymi upałami, które dodatkowo pogarszają rosnące ceny energii związane z niestabilnością na Bliskim Wschodzie. Japońska Agencja Meteorologiczna wprowadziła nowy termin opisujący obecną rzeczywistość: kokusho-bi.

Dosłownie: dzień z silnym upałem.

Dokładniej, gdy temperatura przekracza 40°C (104°F).

Statystyki są przerażające. W ciągu tygodnia (6–12 lipca) Agencja ds. Zarządzania Pożarami i Katastrofami odnotowała siedem zgonów z powodu udaru cieplnego i ponad 4500 hospitalizacji.

Wysoka wilgotność w Japonii pogarsza sytuację. Pot nie odparowuje. Mechanizm chłodzący organizmu zawodzi.

Walka z upałem: gadżety i biologia

Zalecenia rządu pozostają podstawowe: pij wodę, włączaj klimatyzację.

Ale ludzie wpadli w panikę. Sprzedaż specjalistycznego sprzętu do walki z wysoką temperaturą gwałtownie wzrosła. W każdym sklepie konbini można kupić jednorazowe mokre ręczniki, parasole chroniące przed promieniami UV, ubrania z wplecionymi w tkaninę mikrowentylatorami oraz przenośne wentylatory ręczne.

Jest to odpowiedź konsumencka na fizjologiczne ograniczenia ludzkiego organizmu.

Eksperci z Japońskiej Sieci Akademickiej na rzecz Redukcji Ryzyka Katastrof wypowiadają się przeciwko szumowi wokół gadżetów. Ich rady? Aklimatyzacja.

Organizm potrzebuje tygodni, aby przystosować się do utrzymujących się wysokich temperatur. Kluczem jest rozpoczęcie przygotowań teraz, w porze deszczowej, zanim nadejdą prawdziwe upały lata. Jeśli będziesz czekać, aż w lipcu zabraknie Ci tchu, będzie za późno na budowanie tolerancji na upały.

Niedokończony obraz

Po powrocie do biura debata na temat krótkich spodenek trwa.

Władze Tokio chcą komfortu i oszczędności energii. Mężczyźni chcą przetrwać wilgoć. Kobiety chcą miejsca pracy, które nie przypomina publicznej łaźni.

Polityka ta ma oczywiście na celu oszczędzanie energii. Ale obnaża przepaść kulturową. Potrafimy mówić mężczyznom, co mają nosić na stopach. Ale nie możemy po prostu mówić im, co ich koledzy mają prawo zobaczyć.

Podczas gdy upał trwa. Klimatyzatory buczą. A gdzieś mężczyzna nerwowo goli golenie, mając nadzieję, że to wystarczy.

попередня статтяAI w poszukiwaniu obcego życia: ryzyko fałszywych alarmów
наступна статтяJak Un-0 z Unconventional AI wykorzystuje fizyczne oscylatory w celu zmniejszenia zużycia energii