Nikołaj Andriejewicz Rimski-Korsakow nie tylko pisał muzykę. Rysował dźwiękami. Jego suita orkiestrowa Szeherezada z 1888 roku jest podręcznikowym przykładem muzyki programowej końca XIX wieku. To dzieło, które nie tylko opowiada historię; zanurza słuchacza w pewien stan świadomości. Źródłem inspiracji było „Baśnie tysiąca i jednej nocy”. Znane również jako Arabskie Noce.
Główny wątek fabularny jest brutalny, ale skuteczny. Mamy sułtana Shehryara, władcę, który każdego ranka planuje egzekucję swoich nowych żon. Jest też Szeherezada (lub Szeherezada), mądra młoda żona, która zdaje sobie sprawę, że jedyną szansą na przeżycie jest opowiedzenie historii tak wciągającej, że sułtan utrzyma ją przy życiu do świtu. Jutro musi dokończyć tę historię. I następnego dnia. I następny.
Muzyka doskonale oddaje tę dynamikę. Mamy motyw sułtański: głęboki, lepki i ciężki. Ona góruje nad wszystkim. Następnie pojawia się Szeherezada. Reprezentuje go powtarzalne, wijące się solo na skrzypcach. To liryczne. To proste. Krąży wokół mrocznego motywu sułtana, dosłownie snując opowieści mające na celu opóźnienie śmierci.
Mistrzowski kurs kompozytorski na temat orkiestracji
Rimski-Korsakow był znany jako wirtuoz koloru orkiestrowego. Rozumiał instrumenty lepiej niż większość. Kiedy patrzył na tysiąc nocy, zobaczył plac zabaw. Historie te, z takimi postaciami jak Sindbad Żeglarz i Ali Baba, były niezwykle popularne w Europie w XIX wieku. Były egzotyczne. Były kolorowe. Były idealne dla kompozytora, który chciał zademonstrować swoją umiejętność manipulowania tonem i fakturą.
Nie chciał tworzyć dosłownej ścieżki dźwiękowej. Nazwał to dzieło „suitą orkiestrową… ściśle powiązaną wspólną tematyką i motywami, ale przedstawiającą, że tak powiem, kalejdoskop bajecznych obrazów”.
Prawykonanie odbyło się w Petersburgu 3 listopada 1888 roku. Dyrygował sam kompozytor. Nie była to od razu uniwersalna bomba, ale szybko stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych utworów muzyki klasycznej na świecie. Dlaczego? Ponieważ to działa na dwóch poziomach. Możesz usłyszeć tę historię. A może po prostu usłyszysz piękno.
Analiza czterech części
Suita składa się z czterech różnych części. Ciekawe, że początkowo Rimski-Korsakow pozostawił je bez imion. Nazwy, których używamy dzisiaj, dodał później jego były uczeń, Anatolij Konstantinowicz Lyadov.
Morze i statek Sindbada
Praca zaczyna się od sułtana. Jego temat przenika przez wiatry i smyczki. Ona robi wrażenie. Ona domaga się uwagi. Sułtan wzywa swoją nową żonę, aby go zabawiała. Potem wchodzą skrzypce. Melodia Szeherezady jest lekka i liryczna. Rozpoczyna swoją historię. Tutaj chodzi o interakcję. Ciężka, statyczna groźba sułtana wobec płynnej, zmieniającej się narracji skrzypiec.
Opowieść o księciu Qalandarze
Wracamy do znanej linii skrzypiec. Ale ona się zmienia. Rozpływa się w tętniących życiem, marszowych pasażach. Temat sułtana okresowo ją przerywa, przypominając o upływającym czasie. Historia księcia to przygoda. Muzyka odzwierciedla tę energię. Jest niespokojna.
Młody Książę i Młoda Księżniczka
To jest część fantasy. To jest historia miłosna. Opowiada się to w rytmie walca. Tutaj także pojawia się motyw sułtana, ale jest on mniej złowieszczy. Bardziej miękki. Prawie odległe. Stawka wydaje się niższa, przynajmniej na kilka minut.
Wakacje w Bagdadzie; Morze; statek rozbija się o skałę z brązowym wojownikiem
To zakończenie to bestia. Powraca do tematów z poprzednich części i reinterpretuje je. To jest chaotyczne. Jest głośno. To święto, które zamienia się w burzę. Statek się rozbija. Muzyka nie jest dozwolona w sposób schludny. Ona upada.
Czym naprawdę jest muzyka
Tutaj robi się interesująco dla tych, którzy kopią głębiej. Rimski-Korsakow był nieugięty w jednej kwestii. Muzyka nie miała w zamierzeniu wiernie odzwierciedlać żadnej konkretnej opowieści z „Księgi tysiąca nocy”.
Pomimo tytułów części kompozytor utrzymywał, że poza Sułtanem i Szeherezadą nie ma konkretnych motywów przewodnich dla postaci. Żadnych małych kawałków muzyki dla Ali Baby. Brak konkretnego tematu dla dżina. Tylko dwie postacie centralne.
„Komponując Szeherezade, miałem na myśli, że wskazówki te powinny w niewielkim stopniu poprowadzić wyobraźnię słuchacza ścieżką, którą poszła moja własna wyobraźnia, a mniejsze i bardziej szczegółowe pomysły pozostawić woli i nastrojowi każdego”.
Innymi słowy, kompozytor dał ci mapę. Ale to Ty decydujesz, gdzie się udać.
Takie podejście sprawia, że Szeherezada jest doskonałym przykładem tego, jak muzyka programowa może funkcjonować bez dosłowności. Ona tworzy nastrój. Zapewnia strukturę. Ale ona odchodzi
















